Góry Sowie nie są najwyższe ani najbardziej znane w Sudetach. Mają za to kilka rzeczy, których nie ma nigdzie indziej i to one, a nie wysokość, sprowadzają tu ludzi.
Pod ziemią: projekt Riese
Siedem kompleksów podziemnych korytarzy drążonych między 1943 a 1945 rokiem i nigdy nieukończonych. W samym paśmie zwiedzić można trzy: Osówkę z najdłuższą trasą i pięcioma wariantami, Sztolnie Walimskie jako najłatwiejsze wejście i Włodarz z przeprawą łodzią. Do czego miały służyć, nie wiadomo do dziś.
To najmocniejszy punkt regionu i zarazem najczęstszy powód przyjazdu. Wszystkie razem opisujemy w dziale podziemi Riese.
Nad ziemią: Wielka Sowa
1015 metrów i kamienna wieża widokowa z 1906 roku. Najłatwiejszy szczyt Korony Gór Polski: od przełęczy dzieli go około dwustu metrów przewyższenia. Z wieży widać Karkonosze, Ślężę i Góry Stołowe, a kilka razy w roku Alpy.
Uwaga na godziny wieży: poza sezonem otwiera się wyłącznie w weekendy, a bez niej szczyt daje widok na las. Spokojniejszą alternatywą z porównywalną panoramą jest Kalenica: 964 metry i druga wieża pasma, przy dziesięciokrotnie mniejszym ruchu.
W kamieniu: Twierdza Srebrna Góra
Największa górska twierdza w Europie, z lat 1765–1777, na przełęczy zamykającej pasmo od południa. Donżon, forty i ponad sto pięćdziesiąt kazamat. Nigdy nie zdobyta: także przez wojska napoleońskie w 1807 roku.
To najdroższa atrakcja regionu i leży najdalej od reszty, więc warto zaplanować ją jako osobny dzień. W tej samej miejscowości działa bike park i zachowały się ślady jedynej kolei zębatej w Sudetach.
Nad wodą: Zagórze Śląskie
Po północnej stronie pasma Zamek Grodno stoi bezpośrednio nad Jeziorem Bystrzyckim. Zamek nie jest ruiną, można wejść do wnętrz i na wieżę, a jezioro daje latem jedyne w okolicy miejsce na kąpiel.
Zamek, jezioro i zapora zwiedza się razem i razem wypełniają dzień. Bilet z Grodna uprawnia dodatkowo do zniżki w Sztolniach Walimskich.
Ile czasu potrzeba
Pół dnia wystarczy na sam szczyt albo na jeden kompleks podziemny.
Jeden dzień mieści kompleks Riese rano i Wielką Sową po południu: to najczęstszy plan przyjezdnych.
Weekend pozwala dołożyć drugi kompleks albo Zagórze Śląskie z zamkiem i jeziorem.
Trzy do czterech dni to pełne poznanie regionu: kilka podziemi, przejście grzbietowe, twierdza i czas na miejscowości. Gotowe warianty rozpisaliśmy w dziale planów wycieczki.
Zanim wybierzesz
Co zobaczyć, jeśli mam tylko jeden dzień?
Jeden kompleks Riese rano i Wielką Sową po południu. Ta kolejność działa lepiej niż odwrotna, bo wejścia pod ziemię odbywają się o stałych godzinach, a na szlak można ruszyć kiedykolwiek.
Co robić, kiedy pada?
Podziemia Riese mają swoją pogodę niezależną od powierzchni, a Zamek Grodno zwiedza się we wnętrzach. Odradzamy w deszczu Twierdzę Srebrna Góra: jej trasa prowadzi głównie po odkrytych murach i bastionach.
Które atrakcje są dostępne zimą?
Wszystkie podziemia, twierdza i zamek działają cały rok, tylko krócej. Wieża na Wielkiej Sowie od listopada do kwietnia otwiera się wyłącznie w weekendy: to najczęstsze rozczarowanie zimowego wyjazdu.
Gdzie wejdę z psem?
Na wszystkie szlaki, na Wielką Sową i do Twierdzy Srebrna Góra. Do żadnego kompleksu Riese psy nie są wpuszczane.
Ile kosztuje dzień w Górach Sowich?
Podziemia to 30–45 zł od osoby, wieża 6 zł, parkingi bezpłatne albo płatne, zależnie od miejsca. Twierdza Srebrna Góra wyłamuje się z tej skali, 68 zł w sezonie. Pełne zestawienie mamy w dziale biletów i cenników.
