Góry Sowie Przewodnik

Rowerem w Górach Sowich

Cała infrastruktura rowerowa pasma mieści się w Srebrnej Górze. Reszta jest przejezdna, ale nieprzygotowana i warto wiedzieć to przed wyjazdem.

Wbrew temu, czego można by się spodziewać po paśmie tej wielkości, infrastruktura rowerowa Gór Sowich skupia się w jednym miejscu: w Srebrnej Górze, na południowym krańcu. Reszta pasma jest przejezdna i miejscami bardzo przyjemna, ale pod rower nieprzygotowana. To rozróżnienie warto zrobić przed wyjazdem, bo decyduje o tym, jaki sprzęt ma tu sens.

Zjazdowo: Srebrna Góra

Trasy enduro w Srebrnej Górze to siedemnaście głównych tras o łącznej długości ponad czterdziestu kilometrów, z wypożyczalnią, serwisem, szkołą jazdy i podwózką na start. Wjazd na same trasy jest bezpłatny. To jedyne miejsce w okolicy z realną infrastrukturą rowerową i najbliższy taki system od strony Wrocławia.

Trasy są budowane pod zjazd i trzymają się tego bez kompromisów. Jeśli szukasz spokojnej jazdy krajobrazowej, to nie jest właściwy adres, ale osobna linia dla dzieci daje miejsce najmłodszym i osobom, które dopiero zaczynają.

Szosowo: przełęcze

Dla jadących szosą pasmo ma do zaoferowania podjazdy, i to konkretne. Grzbiet przecinają dwie przełęcze: Walimska na wysokości około 760 m i Jugowska na 801 m. Z Walimia na Przełęcz Walimską to niecałe 250 metrów przewyższenia na krótkim dystansie, podjazd bardziej stromy niż długi.

Najprzyjemniejszy odcinek to droga grzbietowa łącząca przełęcze: niewielki ruch, las po obu stronach, widoki na przecinkach. Zjazdy w doliny są szybkie i wąskie, więc warto mieć sprawne hamulce.

Szutrowo i MTB

Gęsta sieć dróg leśnych daje sporo możliwości pod gravel i MTB, ale trasę trzeba złożyć samemu: oznakowanych szlaków rowerowych w paśmie praktycznie nie ma. Szlaki piesze bywają kamieniste i korzeniaste, a na grzbiecie w sezonie chodzi po nich dużo ludzi, więc nie każdy nadaje się pod rower.

Po pracach leśnych część dróg potrafi być rozjeżdżona przez kilka tygodni. Jeśli planujesz konkretną pętlę, dobrze mieć wariant zapasowy.

Czego nie połączysz

Roweru nie zabierzesz na zwiedzanie podziemi: trasy w kompleksach Riese pokonuje się grupami, pieszo, w kasku. Jeśli chcesz mieć w programie i rower, i sztolnie, prościej rozbić to na dwa dni niż kombinować z jednym.

Za to Srebrna Góra łączy się sama: Twierdza stoi w tej samej miejscowości co bike park, a jej zwiedzanie zajmuje półtorej do dwóch godzin. Rano rower, po południu forteca: to najczęstszy tutejszy plan na dzień.