To jest przewaga Gór Sowich nad większością polskich pasm: najciekawsze rzeczy dzieją się tu pod ziemią, gdzie deszcz nie dociera. Zły dzień nie przekreśla wyjazdu, tylko zmienia jego kolejność.
Pod ziemią
W kompleksach Riese kilka stopni i bardzo wysoka wilgotność przez cały rok, niezależnie od tego, co dzieje się na powierzchni. Deszczowy dzień to obiektywnie najlepszy moment na Osówkę, Sztolnie Walimskie albo Włodarz.
Paradoksalnie w taki dzień bywa tam tłoczniej: wszyscy wpadają na ten sam pomysł. W Osówce warto wtedy przyjechać na otwarcie, a jeśli celujesz w trasę inną niż historyczna, zarezerwować.
Jeden szczegół, który przy deszczu ma znaczenie: we Włodarzu podłoże jest błotniste i po opadach robi się jeszcze gorzej. W ulewny dzień Sztolnie Walimskie albo Osówka będą wygodniejsze.
Dwa kompleksy zamiast jednego
Deszcz to najlepszy moment, żeby zobaczyć Sztolnie Walimskie i Włodarz tego samego dnia: leżą po tej samej stronie pasma, niecałe dwa i pół kilometra od siebie, a między nimi nie ma nic, co wymagałoby dobrej pogody.
Razem z przerwą na obiad wypełnia to dzień w całości, bez ani jednej godziny spędzonej w mokrym terenie.
Pod dachem, ale nie pod ziemią
Zamek Grodno ma ekspozycję we wnętrzach, choć od parkingu prowadzi siedemset metrów podejścia, przy ulewie ścieżka bywa śliska. W dni robocze bilet obejmuje przewodnika, w weekendy warto dopłacić 4 zł za audioprzewodnik, żeby zwiedzanie nie sprowadziło się do przechodzenia z sali do sali.
Twierdza Srebrna Góra jest w dużej części obiektem odkrytym. Kazamaty i donżon są zadaszone, ale przejścia między nimi nie, a sama twierdza stoi w przełęczy, gdzie wieje niemal zawsze. To gorszy wybór na deszcz niż podziemia: półtorej godziny na otwartej przestrzeni w ulewie nikomu nie sprawia przyjemności.
Czego nie planować
Wielkiej Sowy. Wierzchołek jest zalesiony, cała panorama pochodzi z wieży, a wieża przy złych warunkach bywa zamykana. Wejście na szczyt w deszczu i mgle daje las, mokre buty i nic więcej, a schronisko na szczycie jest zamknięte, więc nie ma się gdzie schronić.
To samo dotyczy Kalenicy i przejścia grzbietowego. Szlaki w paśmie nie są niebezpieczne w deszczu, ale tracą wtedy cały sens.
Sprawdź, zanim odpuścisz
Zanim przestawisz plan, warto zerknąć na kamerę na Przełęczy Sokolej: pokazuje dokładnie to, czy w ogóle coś widać. Prognoza dla doliny bywa myląca w obie strony: zdarza się, że w dolinach leży mgła, a grzbiet stoi w słońcu ponad chmurami.
Aktualne warunki dla szczytu i dla podnóża porównasz w dziale pogody. Różnica między nimi bywa większa, niż podpowiada intuicja.
Zanim pojedziesz
Czy podziemia są czynne w deszcz?
Tak, pogoda na powierzchni nie wpływa na zwiedzanie. Jedyna różnica to dojście od kasy i podłoże we Włodarzu, które po opadach robi się bardziej błotniste.
Co zrobić, jeśli pada cały weekend?
Dwa kompleksy Riese pierwszego dnia, Zamek Grodno drugiego. To wypełnia weekend bez ani jednej godziny w mokrym terenie i kosztuje mniej niż plan z twierdzą.
Czy warto jechać na Wielką Sową przy mgle?
Zwykle nie, ale sprawdź kamerę. Zimą przy wyżowej pogodzie zdarza się inwersja: mgła zalega w dolinach, a grzbiet stoi w słońcu. Wtedy warto jechać właśnie dlatego, że na dole jest szaro.
Czy twierdzę da się zwiedzać w deszczu?
Da się, ale trasa prowadzi głównie po odkrytych dziedzińcach i murach. Przy 68 zł od osoby lepiej przełożyć ją na lepszy dzień, jeśli masz taką możliwość.
Jak dojechać
Czy to miejsce dla mnie
Noclegi w pobliżu
Katalog noclegów uruchamiamy w kolejnym etapie. Do tego czasu zajrzyj do przeglądu bazy noclegowej w regionie.
Zobacz noclegi