Żeby przeglądać stronę Góry-Sowie.pl musisz włączyć w swojej przeglądarce obsługę JavaScript!

Przepraszamy za utrudnienia!
Gory-Sowie.pl - Legendy i ciekawostki
 
« powrót


Muchołapka

Ciekawe miejsca | 4 styczeń 2017 | ilość wyświetleń: 1524

Do czego służyła słynna sowiogórska Muchołapka? Czy, jak mówią niektórzy, była elementem poligonu testowego dla niemieckiej cudownej broni? A może jednak to tylko część zwykłej przemysłowej infrastruktury?

Informacje

zobacz na mapie:
zobacz panoramę:

Tzw. "Muchołapka" to tajemniczy żelbetowy obiekt wzniesiony przez Niemców podczas II wojny światowej na terenie fabryki amunicji Dynamit AG w Ludwikowicach Kłodzkich. Przez długie powojenne lata wokół tej konstrukcji narosło wiele sensacyjnych teorii. Najpopularniejsza z nich głosi, że ten owalny obiekt wykorzystywany był przez niemieckich naukowców jako poligon doświadczalny i lądowisko dla tajemniczych latających maszyn pionowego startu.
Muchołapka
Muchołapka

Sama konstrukcja to betonowy okrąg wsparty na 12 filarach o średnicy 30m i wysokości około 10m. Z przekazów okolicznych mieszkańców wynika, że bezpośrednio po wojnie na spodzie budowli znajdowała się głęboka wybetonowana wnęka, z której sterczało kilkadziesiąt betonowych słupków i żelaznych prętów. Latem zalana wodą służyła okolicznym mieszkańcom jako basen. Wkrótce miał tu jednak miejsce nieszczęśliwy wypadek - utonęło dziecko. Natychmiast podjęto decyzję o zasypaniu prowizorycznego basenu.
Zakaz potwierdzający przekaz o istniejącym tu basenie
Zakaz potwierdzający przekaz o istniejącym tu basenie

Niespotykany nigdzie w okolicy kształt konstrukcji sprawił, że zaczęto snuć domysły na temat jej przeznaczenia. Igor Witkowski - badacz sensacji II wojny światowej i autor książek o tajnych nazistowskich broniach twierdzi, że w Ludwikowicach znajdował się tajny hitlerowski ośrodek badań. Wg jego teorii miano tu prowadzić prace nad napędem antygrawitacyjnym do latających statków - tzw. Dzwon (niem. die Glocke). Napęd ten zainstalowany w latających spodkach miałby umożliwiać im poruszanie się z olbrzymią prędkością oraz pozwalać na pionowy start i lądowanie. Muchołapka miała być właśnie lądowiskiem dla tych tajemniczych spodków. Teoria ta nabrała tak dużego rozgłosu, że do Ludwikowic przybywali badacze-amatorzy nawet zza granicy. Przeprowadzano tu rozmaite pomiary, między innymi mierzono poziom promieniowania radioaktywnego. Stwierdzono podobno nawet podwyższony poziom radioaktywnego kobaltu-60, jednak nie na tyle aby mówić o sensacji.
Artystyczna wizja wykorzystania Muchołapki do testów Dzwonu
Artystyczna wizja wykorzystania Muchołapki do testów Dzwonu

Co na to sceptycy? Czy istnieje inne bardziej prozaiczne wyjaśnienie przeznaczenia Muchołapki? Okazuje się, że tak. Według znawców techniki przemysłowej jest to nic innego jak podstawa tzw. chłodni kominowej. Z zachowanych zdjęć wiadomo, że przynajmniej jeden taki obiekt istniał w czasie wojny przy znajdującej się tutaj elektrowni. Podobne fundamenty chłodni kominowych spotkać można w wielu miejscach w kraju - między innymi przy elektrowni we wrocławskich Siechnicach.
Chłodnia kominowa w Siechnicach koło Wrocławia
Chłodnia kominowa w Siechnicach koło Wrocławia

Miłośnicy tajemnic nie poddają się jednak i zadają pytania: po co Niemcy mieliby budować drugą większą chłodnię obok już istniejącej, skoro nie planowano rozbudowy istniejącej tu elektrowni?, dlaczego pod Muchołapkę doprowadzono grube kable zasilające, czego zazwyczaj przy tego typu chłodniach się nie wykonuje?, do czego służył nietypowy dla takich konstrukcji "basen"?, dlaczego badania wykazały w tym miejscu podwyższone promieniowanie? itp. Wiele z nich wciąż pozostaje bez odpowiedzi dzięki czemu Muchołapka nadal rozbudza fantazję miłośników historii i tajemnic.
Przedwojenny widok na tereny przemysłowe w Ludwikowicach
Przedwojenny widok na tereny przemysłowe w Ludwikowicach

Film z wizyty przedstawicieli fundacji Nautilus:





« powrót

Dziękujemy :)
Twój komentarz został dodany.

POGODA
°C
°C

Prognoza 4-dniowa
Partnerzy: