Żeby przeglądać stronę Góry-Sowie.pl musisz włączyć w swojej przeglądarce obsługę JavaScript!

Przepraszamy za utrudnienia!
Gory-Sowie.pl - Legendy i ciekawostki
 
« powrót


Duch z Pałacu w Jedlince

Legendy | 2 luty 2016 | ilość wyświetleń: 841

Czy wiesz, że w pałacu w Jedlince straszy najprawdziwszy duch? Poznaj legendę o niegodziwym Beniaminie Rothenbachu.


W 2009 roku do pałacu w Jedlice sprowadzona została ekipa magazynu Focus. Dziennikarze i specjaliści zostali wezwani w związku z niewytłumaczalnymi zjawiskami, które sugerowały obecność... ducha. Chociaż podczas tamtej wizyty nie udało się nic ustalić to wiele osób twierdzi, że sprawa jest jasna - to duch Beniamina Rothenbacha.

Pochodzący z Wrocławia Beniamin Rotenbach nabył pałac w Jedlince w 1834 roku. Czym się zajmował nie wiadomo - wieść niesie, że wzbogacił się raptownie w wyniku hazardowej wygranej lub w efekcie ryzykownych inwestycji. Z tych pieniędzy kupił ten piękny pałac, najął służbę i zaczął wieść życie wśród wyższych sfer. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie ciąg fatalnych zdarzeń... Otóż pewnego dnia z nowo zakupionej przez Beniamina srebrnej zastawy stołowej skradziono małą łyżeczkę. Beniamin przejął się bardzo, że wśród jego służących znalazł się taki niegodziwiec i postanowił przeprowadzić śledztwo. Podejrzenia padły na pokojówkę, która tego dnia czyściła srebrne sztućce. Oskarżona broniła się wyjaśniając, że nie ma z tym nic wspólnego. Na nic jednak zdały się jej tłumaczenia.

O sprawie dowiedział się jej ojciec, stary pruski wojskowy, zasłużony w wojnie z Napoleonem, dla którego honor rodziny był wszystkim. Przybył on do pałacu zaręczyć o uczciwości swojej córki. W trakcie rozmowy, gdy Rothenbach po raz kolejny powtórzył oskarżenie, stary ojciec nie wytrzymał i uniósł się gniewem nie kryjąc oburzenia. Wtedy Beniamin sięgnął po strzelbę. Być może chciał tylko postraszyć starca, jednak broń wypaliła, a ojciec dziewczyny padł nieżywy.

Gdy okoliczni mieszkańcy dowiedzieli się co spotkało ich szanowanego powszechnie sąsiada ruszyli oburzeni pod pałac domagając się sprawiedliwości. Choć zapadał już zmrok, tłumnie otoczyli budynek i zapalili pochodnie pilnując by nikt się z niego nie wymknął. Przerażony Beniamin Rotenbach zaczął w panice biegać po pałacowych pokojach starając się znaleźć wyjście z tej beznadziejnej sytuacji. Nad ranem rozwścieczony tłum wyważył drzwi i wtargnął do środka. Długo szukali złego pana, lecz w końcu jeden ze służących znalazł go martwego. Okazało się, że przerażony, dręczony wyrzutami sumienia Beniamin Rotenbach powiesił się na strychu. Od tego czasu zdarza się, że późną nocą po pałacu przemyka zjawa dawnego właściciela szukająca dla siebie schronienia...

« powrót

Dziękujemy :)
Twój komentarz został dodany.

POGODA
°C
°C

Prognoza 4-dniowa
Partnerzy: