Żeby przeglądać stronę Góry-Sowie.pl musisz włączyć w swojej przeglądarce obsługę JavaScript!

Przepraszamy za utrudnienia!
Gory-Sowie.pl - Inne ciekawe miejsca i zabytki
 
« powrót


Niemieckia fabryka amunicji w Ludwikowicach

Ciekawe miejsca | 4 styczeń 2018 | ilość wyświetleń: 528

Ludwikowice Kłodzkie mają w swej historii ciekawą i tajemniczą kartę. W czasie II wojny światowej prowadzono tu produkcję zbrojeniową na potrzeby III Rzeszy. To tu znajduje się kontrowersyjna betonowa konstrukcja tzw. "Muchołapka". Od niedawna działa tu również poświęcone temu miejscu muzeum.

Niemieckia fabryka amunicji w Ludwikowicach
Informacje

okres działalności
1940-1945
liczba robotników
około 2000
strona www
zobacz na mapie:
zobacz panoramę:

Po I wojnie światowej, w wyniku ograniczeń nałożonych na Niemcy przez traktat wersalski, na terenie tego kraju działały zaledwie trzy fabryki materiałów wybuchowych. W 1934 roku podjęto decyzję o rozbudowie potencjału militarnego (plan o kryptonimie "Wiese"). W tym celu niezbędny stał się rozwój produkcji zbrojeniowej m.in. utworzenie nowych fabryk amunicji. Zaczęto poszukiwać dogodnych miejsc do ich budowy. W połowie 1939 roku do Ludwikowic Kłodzkich (niem. Molke) przybyła specjalna komisja Wehrmachtu. Wchodzący w jej skład inżynierowie, budowniczowie i wojskowi mieli zweryfikować przydatność tych terenów dla przemysłu zbrojeniowego. Położona na uboczu, na dnie górskiej doliny wieś okazała się idealnym miejscem. Dużym atutem była istniejąca tu już rozległa architektura przemysłowa, która pozostała po zamkniętej w tym samym roku kopalni Wenzeslaus (Wacław). Na miejscu funkcjonowała również spora elektrownia o mocy około 10MW, tak więc problem zasilania fabryki był od razu rozwiązany.

Decyzja zapadła szybko i już na początku 1940 roku firmie Dynamit AG zlecono budowę fabryki w Ludwikowicach. W szybkim tempie powstało około 40 nowych budynków: laboratoria chemiczne, prasownie materiałów wybuchowych, linie do produkcji pocisków oraz na szczycie pobliskiej góry Włodyka żelbetowe schrony pełniące rolę magazynów dla gotowej amunicji.

Problem siły roboczej dla tak dużej fabryki rozwiązano w typowy dla III Rzeszy sposób budując w 1941 roku w Ludwikowicach filię obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Umieszczono tu około 600 Żydówek sprowadzonych z Górnego Śląska i Wrocławia. Obóz nadzorowało SS, a warunki w nim były skrajnie ciężkie. Drugi obóz stworzono dla robotników przymusowych głównie narodowości Czeskiej, Francuskiej i Polskiej - w sumie prawie 1500 osób. Warunki bytowe w nim były zdecydowanie lepsze a rygor lżejszy - Czechów wypuszczano nawet na weekendowe przepustki by mogli odwiedzić rodziny. Niemniej praca w fabryce była ciężka, a osobom które w oczach przełożonych źle wywiązywały się z obowiązków groziła wywózka do Auschwitz.

W sumie przy produkcji zatrudnionych było ponad 2000 robotników, którzy miesięcznie wytwarzali kilkaset ton amunicji. W fabryce produkowano głównie amunicję artyleryjską małego kalibru, granaty, pociski do wyrzutni Panzershreck i działek przeciwlotniczych oraz trotylowe kostki saperskie nazywane "mydełkami". Wiemy to, gdyż tego typu "produkty" odkryto tu zaraz po zakończeniu wojny. W magazynach znaleziono również około 50 ton trotylu, 40 ton heksogenu, 100 ton substancji świetlnej do granatów, 70 ton pyłu aluminiowego i setki kilogramów różnych środków chemicznych. Więźniowie wspominają, że przy pracy wykorzystywali wiele różnokolorowych pyłów metalowych i odczynników, które barwiły skórę i sprawiały, że z pracy wracali cali kolorowi.

Produkcję wstrzymano nagle - w styczniu 1945 roku, a część maszyn zdemontowano i wywieziono. Ciekawostką jest, że po wkroczeniu na te tereny Rosjan i Polaków opiekę nad fabryką powierzono.. przedstawicielowi Dynamit AG - Niemcowi o nazwisku Krolik, który wraz z niemieckimi strażnikami przez dłuższy czas pilnował jej pozostałości. Wkrótce zarząd nad pofabrycznymi obiektami przejęli Polacy, którzy niejednokrotnie musieli bronić cennych maszyn i materiałów przed zakusami Armii Czerwonej. Ostatecznie cały teren wraz z poniemieckim majątkiem trafił pod zarząd Ministerstwa Górnictwa.

Przez długie lata po wojnie na rozległych leśnych terenach wokół fabryki i góry Włodyka znajdowano olbrzymie ilości amunicji. Jak się okazało Niemcy pod koniec wojny część produkcji ukryli pod ziemią. W 1995 roku odkryto podziemne składowisko ponad 20 tys. sztuk amunicji! Rejon jest regularnie nawiedzany przez miłośników militariów, którzy przy pomocy wykrywaczy metalu namierzają niebezpieczne "pamiątki". Przez powojenne lata wokół fabryki narosło wiele mitów i legend. Jedna z nich mówi o tym, że obiekty naziemne stanowiły jedynie ułamek faktycznej infrastruktury, a jej większość umieszczona była w zalanych dzisiaj korytarzach pozostałych po działającej tu wcześniej kopalni. Niektórzy idą o krok dalej wiążąc fabrykę i kopalnię z pobliskimi sztolniami projektu Riese. Niestety żadne twarde dowody nie potwierdzają tych tez.

Jeszcze bardziej fantastyczne hipotezy tworzone są wokół tzw. Muchołapki - dziwnej żelbetowej konstrukcji, która przez lata stała się jednym z symboli tajemnic III Rzeszy, a miała być ponoć wykorzystywana do badań nad mitycznym Wunderwaffe...
>>>Więcej o Muchołapce przeczytasz tutaj<<<

Muzeum Molke

Przez długie lata zabudowania po dawnej fabryce i kopalni stały opuszczone będąc jedynie gratką dla zdeterminowanych miłośników militariów i historii. W 1996 roku część budowli rozebrano a reszta niezabezpieczonych bunkrów i zabudowań powoli niszczała. Dopiero w ostatnich latach zdecydowano się zagospodarować to ciekawe miejsce i udostępnić je dla turystów. Powstało tu prężnie działające prywatne muzeum pod nazwą Muzeum Molke (www.muzeummolke.pl). Oczyszczono teren wokół Muchołapki, a w pobliskich schronach zorganizowano ciekawą ekspozycję (która jednak skupia się głównie, na wspomnianych wcześniej nieudowodnionych dotąd mitach i legendach). Wytyczono również szlak, dzięki któremu można dotrzeć do najciekawszych, często ukrytych w lesie obiektów fabryki. Plusem tego miejsca jest zaangażowanie z jakim jest ono tworzone. Organizowane są ciekawe wydarzenia, pikniki i festyny militarne, a z muzeum współpracują grupy rekonstrukcyjne, miłośnicy historii i eksploratorzy.

Poniżej relacja ze zwiedzania pozostałości po fabryce:





« powrót

Dziękujemy :)
Twój komentarz został dodany.

AKTUALNA POGODA
15 °C
18 °C
Zachmurzenie całkowite
>> Prognoza 4-dniowa <<
AKTUALNY KOMUNIKAT GOPR
Warunki w Górach Sowich 16.07.2018r. -   S
Partnerzy: