Żeby przeglądać stronę Góry-Sowie.pl musisz włączyć w swojej przeglądarce obsługę JavaScript!

Przepraszamy za utrudnienia!
Gory-Sowie.pl - Inne ciekawe miejsca i zabytki
 
« powrót


Najdłuższy w Polsce tunel kolejowy

Ciekawe miejsca | 2 luty 2016 | ilość wyświetleń: 3354

Między stacją PKP Wałbrzych Główny a stacją Jedlina Górną znajduje się jeden z ciekawszych w Polsce zabytków techniki kolejowej. Ponad 100 lat temu wydrążono tu podwójny tunel kolejowy.

Tunel pod Małym Wołowcem
Informacje

okres budowy
lata 1876-1912
długość
1601 m
zobacz na mapie:
zobacz panoramę:

Tunele wydrążono w należącym do Gór Wałbrzyskich masywie Wołowca - przebiegają bezpośrednio pod górą Mały Wołowiec (720 m n.p.m.). Pierwszy z nich o długości prawie 1600 metrów (wikipedia podaje błędnie 1560 metrów) powstał w latach 1876-1880. Drugi - ten rekordowy - o długości 1601 metrów powstał w latach 1909-1912 i nosi obecnie zaszczytny tytuł najdłuższego tunelu kolejowego w Polsce. Oba tunele biegną równolegle i oddalone są od siebie o około 15 metrów. Każdy z nich, szeroki na 5 metrów i wysoki na 6 metrów mieści w sobie jeden tor kolejowy. Wydrążone w kształcie eliptycznym, obudowane zostały kamiennymi bloczkami (w części środkowej krótki fragment ceglany i żelbetowy). Maksymalna głębokość (tzn. odległość tuneli od powierzchni znajdujących się nad nim gór) wynosi 180 metrów. W każdym z obu tuneli wykonano po kilkanaście wnęk ucieczkowych umieszczonych co około 100 metrów, w których dla bezpieczeństwa należy się schować kiedy przez tunel przejeżdża pociąg. Dodatkowo wykonano 5 tunelików stanowiących przejścia pomiędzy oboma tunelami (do dzisiaj 3 z nich pozostały drożne). Dokładnie pośrodku w stropie wydrążono wysokie na 100 metrów, pionowe szyby wentylacyjne, dzięki którym w tunelu nie gromadziły się spaliny z lokomotyw.

Nie zapobiegło to jednak tragedii jaka miała tu miejsce 11 listopada 1947 roku. Jadąca od strony Jedliny lokomotywa parowa w skutek poślizgu kół doznała awarii. Prawdopodobnie nieświadomi ryzyka kolejarze, zamiast natychmiast się ewakuować podjęli próbę jej naprawy. W piecu lokomotywy cały czas palił się węgiel. Stężenie spalin (głównie tlenku węgla) okazało się zabójcze - wszyscy czterej kolejarze ponieśli śmierć.

Historia
W trakcie licznych wojen prowadzonych przez Królestwo Prus w XIX wieku, przekonano się, że decydujące strategiczne znaczenie ma sprawne wykorzystanie kolei. To właśnie nie gospodarcze, a militarne argumenty zaważyły na decyzji Pruskich Kolei Królewskich o budowie kosztownej sieci kolejowej pod nazwą "Śląska Kolej Górska" (Schlesische Gebirgsbahn). Miała ona przecinać wzdłuż niemal całe Sudety, a jej ważną część miała stanowić linia kolejowa Wałbrzych-Kłodzko. Jedną z wielu przeszkód na tej wytyczonej w trudnym terenie trasie okazał się masyw Małego Wołowca oddzielający Wałbrzych od Gór Sowich. Jako, że pociągi nie są w stanie pokonywać dużych pochyłości jedynym wyjściem było przebicie się przez górę. Początkowo zdecydowano się na wydrążenie jednego jednotorowego tunelu. Prace budowlane zaczęto latem 1876 roku i prowadzono bez przerwy przez kolejne 3 lata. Drążono jednocześnie od strony Wałbrzycha i Jedliny, a do połączenia obu wyrobisk doszło w lutym 1879 roku. Oficjalne otwarcie połączone z przejazdem pierwszego pociągu odbyło się 15 października 1880 roku. W tym samym czasie wykonywano pozostałe trzy, krótsze tunele na linii Wałbrzych-Kłodzko: pod Wołowcem, pod Sajdakiem i pod Świerkową Kopą.

Natężenie ruchu było duże. Przez tunel oprócz składów osobowych, przejeżdżały liczne pociągi towarowe z węglem i drewnem. Szybko okazało się, że jeden tor to za mało i już w 1909 roku przystąpiono do budowy drugiego, równoległego tunelu. Oddano go do użytku w 1912 roku.

Ciekawostką jest fakt, że podczas II wojny światowej tunele z racji swojej długości zostały przewidziane i przygotowane jako schrony dla pociągów specjalnych, zapewniające w razie nalotu bezpieczeństwo dygnitarzom III Rzeszy lub strategicznym transportom. Na tej informacji oparto po wojnie szereg fantastycznych teorii o ukrytych w tunelu skarbach. Miejsce faktycznie nadawałoby się do tego celu idealnie. Wszelkiego rodzaju kosztowności można było przywieźć tu koleją i niespostrzeżenie zamurować w ścianach tunelu. Rozbudza to wyobraźnię poszukiwaczy skarbów do tego stopnia, że będąc w tunelu łatwo można zauważyć ślady po ich działaniach - nawiercone w poszukiwaniu pustych przestrzeni ściany oraz rozbite ceglane obudowy niektórych wnęk. Do tej pory brak jednak doniesień o odkryciu skarbu, chociaż z drugiej strony wielu wolałoby się tym pewnie nie chwalić..

Młodszy tunel jest nadal użytkowany - od kilku lat korzystają z niego szynobusy Kolei Dolnośląskiej. Starszy tunel w roku 1997 został wyłączony z ruchu, a biegnące w nim torowisko zlikwidowano. Stanowi on obecnie dużą atrakcję (choć nieoficjalną) dla żądnych przygód turystów. Przejście pieszo ciemnego, wilgotnego tunelu dostarcza dużej dawki adrenaliny. Dodatkowo w okresie zimowym można tam zaobserwować ciekawe formy lodowe, stworzone przez zamarzającą wodę wypływającą z wnętrza góry. Planując taką wycieczkę należy zaopatrzyć się w solidną latarkę oraz zachować ostrożność (no i oczywiście iść tylko i wyłącznie tunelem nieczynnym!). Nie jest to jednak szczególnie niebezpieczne skoro w ostatnich latach zdecydowano się nawet na poprowadzenie przez ów tunel trasy "Półmaratonu Górskiego Jedlina-Zdrój".





Autor: misza

Źródła:
film 1: Diskawery/YouTube


« powrót

Dziękujemy :)
Twój komentarz został dodany.

AKTUALNA POGODA
°C
°C
>> Prognoza 4-dniowa <<
AKTUALNY KOMUNIKAT GOPR

Partnerzy: