Żeby przeglądać stronę Góry-Sowie.pl musisz włączyć w swojej przeglądarce obsługę JavaScript!

Przepraszamy za utrudnienia!
Gory-Sowie.pl - Historia Gór Sowich
 
« powrót


Bitwa pod Lutomią i Burkatowem

Historia | 6 grudzień 2015 | ilość wyświetleń: 1138

21 lipca 1762 rozegrała się w Górach Sowich jedna z ważniejszych bitew wojny siedmioletniej. Na przeciw siebie stanęło w sumie ponad 70 000 żołnierzy Pruskich i Austriackich.


W XVIII wieku po obu stronach Gór Sowich wyrosły dwie wrogie sobie potęgi - Austria i Prusy. Po dojściu do władzy król pruski Fryderyk Wielki wypowiedział w 1740 roku wojnę austriackiej Monarchii Habsburgów. Od tego momentu, aż do 1763 roku państwa te prowadziły przeciwko sobie działania zbrojne. Walki koncentrowały się na Dolnym i Górnym Śląsku stąd też nazywane są "wojnami śląskimi". Podczas pierwszej (1740-1742) i drugiej (1744-1745) wojny śląskiej rejon Gór Sowich stanowił jedynie teren przemarszów wojsk. Jedynym ważniejszym wydarzeniem w okolicy była potyczka pod Braszowicami (27 lutego 1741 roku), podczas której austriaccy huzarzy starli się zwycięsko z małym oddziałem chroniącym samego króla Fryderyka Wielkiego. Po zakończeniu drugiej wojny śląskiej Góry Sowie znalazły się pod panowaniem Prus a król Fryderyk podjął decyzję o umocnieniu pozycji na tych terenach. W tym celu zbudowano w Świdnicy duże magazyny żywności dla wojska a niedługo potem dla ich zabezpieczenia powstały nowoczesne fortyfikacje twierdzy świdnickiej. Do 1756 roku zdołano otoczyć Świdnicę dwoma mocnymi liniami obronnymi. Linię wewnętrzną oparto na średniowiecznych miejskich murach, zewnętrzną zaś stanowiło pięć nowoczesnych fortów połączonych murem. Dla żołnierzy zbudowano cztery budynki koszarowe (zachowane do dzisiaj można oglądać przy ulicy Teatralnej i Mennickiej), arsenał, magazyny prochu i piekarnię.
Król Fryderyk podaje chustkę rannemu pod Burkatowem
Król Fryderyk podaje chustkę rannemu pod Burkatowem

W 1756 roku wybuchała wojna siedmioletnia w (1756-1763) w ramach, której rozegrała się trzecia wojna śląska. Związane z nią działania zbrojne dotarły na tereny Gór Sowich. Jesienią 1757 roku wojsko austriackie okrążyło świdnicką twierdzę, która po potężnym ostrzale artyleryjskim zmuszona została do kapitulacji. Bardzo szybko jednak, bo już w kwietniu 1758 roku król Fryderyk Wielki zdołał Świdnicę odbić. Rok 1760 przyniósł wielką ofensywę Austriaków, którzy po zdobyciu twierdzy w Kłodzku zajęli również słabo chronione sowiogórskie przełęcze w Bardzie i Srebrnej Górze (pruską twierdzę srebrnogórską zaczęto budować dopiero w 1765 roku). 1 października 1761 austriacki atak zaskoczył załogę świdnickiej twierdzy i po zaledwie kilku godzinach została ona ponownie zdobyta. Prusacy nie mogli sobie pozwolić na utratę tego strategicznego miasta i już wiosną 1762 roku w sile 66 000 żołnierzy maszerowali w celu odbicia utraconych terenów sowiogórskiego przedgórza. Austria miała w tym rejonie przewagę - w sumie około 80 000 ludzi z czego w samej Świdnicy stacjonowało prawie 10 000 dobrze wyszkolonego wojska. Prusacy okrążyli Świdnicę. Nie mogli jednak czuć się bezpiecznie gdyż reszta Austriaków stacjonujących głębiej w górach w każdej chwili mogła przypuścić atak na ich tyły. Austriacy rozbili swoje obozy pomiędzy Dziećmorowicami i Zagórzem Śląskim, osłaniając je wysuniętymi oddziałami stacjonującymi pomiędzy Burkatowem a Lutomią.
Bitwa pod Lutomią i Burkatowem - rys. Gustav Dorn
Bitwa pod Lutomią i Burkatowem - rys. Gustav Dorn

Generał Brentano zajął górę Dębniak w pobliżu Lutomi Górnej, a drugi odział pod dowództwem generała O'Kelly ulokował się bliżej Burkatowa na górze Grzybina. W sumie kilka tysięcy Austriaków zajęło te wysunięte ku nizinie wzgórza. Stąd obserwowali przedpola Świdnicy. Wszystkie pozycje posiadały usypane z ziemi szańce wzmocnione palisadami, zasiekami oraz suchą fosą. Tak przygotowane pozycję obronne Austriacy uważali za nie do zdobycia. Pod osłoną nocy z 19 na 20 lipca 1762 roku prusacy zbliżyli się niepostrzeżenie i przypuścili atak na te wydawałoby się bezpieczne austriackie pozycje. Przy pomocy baterii artyleryjskiej złożonej z 55 dział i serii precyzyjnych ataków piechoty wyparli wrogie wojska. Zaalarmowani Austriacy szybko zebrali główne siły. Decydujące starcie rozpoczęło się o świcie następnego dnia - 21 lipca 1762 roku. Ogółem do bitwy stanęło około 40 000 żołnierzy pruskich i 35 000 austriackich. Potyczka ta przeszła do historii wojen dzięki rewolucyjnemu na owe czasy sposobowi dowodzenia przyjętego przez prusaków. Zamiast tradycyjnego ataku całą linią wszystkich oddziałów na raz, rozdzielono pomiędzy poszczególne bataliony zadania specjalnie opracowane dla różnych części pola bitwy i momentów walki. W ten sposób wypracowali oni znaczną przewagę taktyczna. Trwająca 4 godziny bitwa zakończyła się sukcesem armii pruskiej dowodzonej osobiście przez króla Fryderyka Wielkiego. Austriacy stracili w bitwie ponad 2500 ludzi, prusacy około 1600. Wobec całkowitego załamania obrony rozbite odziały generałów O'Kelly i Brentano zmuszone były wycofać się w głąb gór w kierunku na Jedlinę i Nową Rudę. Pozwoliło to armii pruskiej na rozpoczęcie oblężenia Świdnicy.

Ciekawostką jest fakt, że w czasie bitwy w armii austriackiej pod dowództwem gen. Brentano służyli również Chorwaci. Chorwacki oddział poniósł podczas walk poważne straty, a wycofujący się z pola żołnierze zatrzymali się podobno by ugasić pragnienie przy górskim źródle. Na pamiątkę tego wydarzenia do dziś zwane jest ono Kroacką Studzienką.

Zmagania wojenne na sowiogórskich przedgórzu trwały jeszcze do 9 października 1762 roku, kiedy to po wielu tygodniach ostrzału artyleryjskiego prusacy ponownie (i tym razem ostatecznie) zdobyli Świdnicę. Były to ostatnie wydarzenia wojny siedmioletniej na tych terenach. Podjęte wkrótce rokowania pokojowe, wobec nieugiętej postawy króla Fryderyka Wielkiego, doprowadziły do powrotu Śląska wraz z Górami Sowimi pod panowanie Królestwa Prus.

Na pamiątkę bitwy postawiono w okolicach Lutomi kilka pomników - niestety do dnia dzisiejszego nie zachował się żaden z nich. Ostatni, tzw. mieczowy kamień stojący na stokach góry Grzybina nad Lutomią, został skradziony w 2004 roku. Staraniem Sowiogórskiego Towarzystwa Historyczno-Krajoznawczego i dzięki składkom wielu osób udało się sfinansować wykonanie dokładnej kopi pomnika. Ustawiono go w oryginalnym miejscu we wrześniu 2015 roku. Docelowo stowarzyszenie chce jeszcze w tym miejscu postawić tablicę z opisem bitwy.

Autor: misza


« powrót

Dziękujemy :)
Twój komentarz został dodany.
Piotr   |  
1 rok temu

Jest jeszcze jeden pomnik koło Modliszowa


Kalinin   |  piotr.kleczyk@gmail.com
1 rok temu

Bitwa pod Lutomią - kawał historii :) Wspaniały portal - pozdrawiam :)



POGODA
°C
°C

Prognoza 4-dniowa
Partnerzy: